Wilgotność powietrza a jej wpływ na oczy (negatywne efekty nadmiernego klimatyzowania, bądź nawilżania pomieszczenia)

Wyobrażasz sobie życie bez klimatyzacji? W najcieplejszych miesiącach trudno sobie bez niej poradzić. Chętnie włączamy „klimę” w biurze lub aucie, by trochę ulżyć sobie w letnim skwarze. Jednak klimatyzacja to z jednej strony zbawienie, ale z drugiej też przyczyna innych problemów – w tym kłopotów z oczami. Niektórzy mówią nawet o tzw.

syndromie oka biurowego. Mowa o wysuszonych, swędzących i zaczerwienionych oczach, które muszą całymi dniami pracować w środowisku o zbyt suchym powietrzu. Suchość to nie tylko dyskomfort, ale też gorsze widzenie. Przesuszone oczy nie są w stanie zapewnić odpowiedniej ostrości widzenia.

Mogą się też stać nadwrażliwe na światło. W skrajnych przypadkach może dojść do tego, że mruganie będzie sprawiało lekki ból. Praca w takich warunkach nie jest przyjemna, a może też prowadzić do poważniejszych problemów ze wzrokiem. Przy stałej pracy w złych warunkach mogą nawet pojawić się stany zapalne.

Dlatego warto zadbać o to, by oko miało bardziej przyjazne otoczenie. W tym celu niektórzy stosują nawilżanie powietrza. Z nawilżaniem też trzeba uważać, bo zbyt wilgotne powietrze sprzyja namnażaniu się bakterii i grzybów oraz rozwojowi pleśni, co jest groźne dla ogólnego zdrowia. Umiarkowane nawilżanie jest jednak jak najbardziej wskazane.

Podobnie jak stosowanie środków nawilżających do oczu. Możesz też spróbować zwiększyć częstotliwość mrugania lub zamykać oczy na chwilę, co poprawi nawilżenie oka.